Alaska – Obserwacja niedźwiedzi

Wrzesień 22, 2016

025-160715-alaska-lake-clark-national-park-barencampWsiadamy do jednośmigłowej cessny i lecimy do Parku Narodowego Lake Clark w poszukiwaniu niedźwiedzi. Nie prowadzi tam bowiem żadna inna droga. Mimo, iż jesteśmy na Alasce już od kilku tygodni, nie widzieliśmy jeszcze ani jednego niedźwiedzia. A ponoć tak łatwo go spotkać… Samolot ląduje bezpośrednio na plaży, wyciągamy bagaże i kwaterujemy się w namiotach. Zostaniemy tutaj trzy dni.

Czytaj dalej » Brak komentarzy

Alaska – W drodze

Wrzesień 21, 2016

11-160708-alaska-kenai-fjords-national-parkZjeżdżamy z głównej drogi, by zobaczyć malutką osadę Copper Center. Jej populacja liczy 450 mieszkańców wliczając okoliczną wioskę Kluti Kaah. Copper Center słynie z możliwości wędkarstwa. Nas przyciągnęły nie tyle ryby, co hamburgery przyrządzane na poboczu drogi w busie mocno nadgryzionym przez ząb czasu. Przed busikiem z przekąskami zaczepia nas mężczyzna w średnim wieku.

- Jesteście stąd? Możecie wskazać mi drogę? – pyta nas. Jestem Eskimosem na wakacjach.

Jego stwierdzenie wprawia nas w osłupienie, ponieważ nie powinno się używać określenia „Eskimos”, tylko „Inuit”. Widocznie poprawność polityczna nie ma dla niego specjalnego znaczenia.

Czytaj dalej » Brak komentarzy

Alaska – Denali Highway

Wrzesień 19, 2016

11-160701-alaska-denali-highway-tangle-lakesOpuszczamy park Denali i kierujemy się na wschód „autostradą” Denali Highway. Przejechanie 180 km zajmuje nam 7 godzin. Długi czas przejazdu to nie tylko efekt szutrowej drogi, lecz wielu przerw na zrobienie zdjęć. Widzimy Alaskę wyjętą niczym z filmu „Wszystko za życie” („Into the Wild”). Droga Denali otwarta jest tylko od połowy maja do pierwszego października. Upodobali ją sobie rowerzyści, motocykliści i turyści. Nie ma tutaj ani zasięgu telefonicznego, ani innych oznak cywilizacji.

Czytaj dalej » Brak komentarzy

Alaska – Denali

Wrzesień 18, 2016

03-160628-alaska-denali-national-park-and-preservePo 4,5 godzinnym locie z Las Vegas lądujemy o północy w Anchorage na Alasce. Jest jasno jak w dzień. Taksówkarz wiezie nas do firmy wypożyczającej samochody kempingowe. Siedziba jest wprawdzie o tej porze zamknięta, ale wolno nam wejść na parking i wprowadzić się do auta oznaczonego naszym nazwiskiem. Kluczyki ukryte są na tylnej oponie. Wszelkie formalności załatwiamy następnego ranka. Teraz tylko pozostaje nam zrobić porządne zapasy w supermarkecie i wyruszyć w drogę!

Wkraczamy na teren Parku Narodowego Denali. Właśnie tak wyobrażałam sobie Alaskę! Wysokie góry, liczne jeziorka, droga wśród niesamowitej zieleni i wszechobecna cisza… To ogromne przeciwieństwo do rozkrzyczanego Las Vegas ostatnich dni.

Czytaj dalej » Brak komentarzy

Las Vegas po raz drugi

Wrzesień 17, 2016

001-las-vegasJedziemy z lotniska do hotelu. Pouczeni z różnych źródeł internetowych wkładamy przy rejestracji na recepcji 30 USD do paszportu. Liczymy na to, że dostaniemy lepszy pokój niż ten, za który zapłaciliśmy. 30 dolców działają cuda i nagle magicznym sposobem znajduje się dla nas lokum o podwyższonym standardzie na 56. piętrze z pięknym widokiem na główną promenadę Strip. Znów sprawdza się stare porzekadło, że tylko „ryby nie biorą”.

Czytaj dalej » Brak komentarzy

Braunschweig

Wrzesień 17, 2016

004-160514-braunschweig-rizzi-hausBraunschweig to dla mnie miasto zaskoczeń. W kompleksie przypominającym pałac znajdują się sklepy, biura usytuowano w krzywym budynku wyjętym niczym z prospektu architektonicznego Hundertwasserhaus’a, a całe lato na głównym placu odbywają się głośne musicale. Tak jak Berlina „strzeże„ niedźwiedź, tak tego dolnosaksońskiego miasta lew. Pomniki króla zwierząt można zobaczyć na każdym rogu. W zimie do Braunschweig ściągają rzesze turystów na wyjątkowy jarmark świąteczny. Krótko mówiąc piękne miejsce o każdej porze roku.

Czytaj dalej » Brak komentarzy

Villach, Klagenfurt i Maribor

Czerwiec 19, 2016

019 - 160610 - KlagenfurtPo (prawie) całym dniu w pracy, 800 km i 9-ciu godzinnach spędzonych w pociągu docieramy do austriackiego miasteczka Villach. Trochę szalona ta nasza wycieczka. Mamy tylko trzy dni, a chcemy dotrzeć aż na Słowenię. Nie mamy zatem czasu do stracenia. Wynajmujemy samochód i wyruszamy. Zwiedzamy urokliwe miasteczko Villach, przyglądamy się w Klagenfurcie, jak mieszkańcy przygotowuje się do EURO 2016 i docieramy do Maribor na Słowenii! Osiągamy nasz cel, zwiedzamy, a potem wracamy 12 godzin do domu i w poniedziałek punktualnie idziemy do pracy…

Czytaj dalej » Brak komentarzy

„Milseburgweg” – trasa 85 km

Czerwiec 18, 2016

002 - 160505 - MilseburgwegNadchodzi długi weekend majowy, a nas ciągnie nas do natury. Z tego względu wybieramy 85-cio kilometrową wędrówkę „Milseburgweg” położoną w lesie Rhön, kupujemy mapę, pakujemy plecaki i wyruszamy. Trasa wiedzie przez pola i lasy z miasta Fulda do miasta Meiningen. 85 km po pagórkach i dolinach. Mamy do dyspozycji cztery dni. Dopisuje nam przepiękna pogoda, a my napawamy się widokami…

Czytaj dalej » Brak komentarzy

Mantua

Czerwiec 3, 2016

003 - 160417 - MantuaMantua to ostatni przystanek naszej weekendowej wycieczki. W drodze na lotnisko zatrzymujemy się tutaj na obiad i spacer po starówce. Miasto otoczone jest czterema jeziorami i do złudzenia przypomina wyspę. Nad brzegien jednego organizowane są właśnie zawody wędkarstwa ściągające rzesze ludzi. W centrum też nie brakuje gości. Przyciąga ich mnóstwo zabytków. Mantua nie bez przyczyny została wybrana stolicą kulturalną Włoch 2016. Z ciekawostek dodam, że miasto to odgrywa również rolę w szekspirowkim dramacie „Romeo i Julia”. To właśnie tu został zesłany Romeo na banicję. I tak krąg się zamyka. Czy to w Weronie, czy w Mantui nie uciekniemy podczas tego wyjazdu od historii pary kochanków…

Czytaj dalej » Brak komentarzy

Werona

Czerwiec 1, 2016

013 - 160416 - VeronaMiasto zakochanych… Romeo i Julia… Wieczna miłość… To chyba najczęstsze pojęcia kojarzone z Weroną. Gdyby atrakcje miasta ograniczały się tylko do balkonu Julii, nasza wizyta tam zakończyłaby się prawdziwym dramatem. Do domu Julii ściągają tłumy. Ludzie przepychają się i tłoczą na wyjątkowo małym placyku wewnątrz dziedzińca. Stojąc jak sardynki w puszce zadzieramy głowy jak pozostali i… Na wysokości pierwszego piętra widzimy miniaturkowy balkonik, na który w jednakowych odstępach czasu wchodzą po kolei pary pozować do pamiątkowego zdjęcia. Kilka sekund na balkonie i następna para, i następna… Jak na taśmie produkcyjnej. Dodając jeszcze fakt, że balkon dobudowano w późniejszym okresie pod turystów sprawia, że zupełnie już nic nie rozumiem. Na dziedzińcu interes kwitnie w sklepie pamiątkarskim, gdzie można kupić dosłownie wszystko z emblematem Romeo i Julii. W korytarzu prowadzącym na dziedziniec ściany oklejone są wierszami, listami i życzeniami miłosnymi. No cóż… Chyba inaczej rozumiem romantyczną atmosferę. Albo może nie jestem romantyczna? W każdym bądź razie jesteśmy oboje mocno zażenowani widokiem. Czym prędzej oddalamy się od tego zgiełku i idziemy odkrywać inne atuty miasta i zabytki, których na szczęście nie brakuje.

Czytaj dalej » Brak komentarzy

Jezioro Garda

Maj 29, 2016

01 - 160414 - Torri del Benaco - GardaseeKwietniowy przedłużony weekend znakomicie nadaje się na krótki pobyt w północnych Włoszech. Nie ma tu jeszcze tłumów turystów, pogoda dopisuje, koszt noclegów jest niższy niż zwykle, a bilet lotniczy liniami Ryanair w promocji bardzo tani. Korzystamy więc z okazji i pakujemy bagaż podręczny. Z okien samolotu widzimy szczyty Alp i śnieg iskrzący się w pełnym słońcu, a po przekroczeniu pasma gór rozłożyste zbiorniki wodne. Lądujemy w Bergamo, odbieramy wypożyczony samochód i jedziemy prosto do Torri del Benaco położonego nad brzegiem największego jeziora we Włoszech – Garda. Nazwa miasta odnosi się do łacińskiego określenia „lacus benacus”, które było pierwotną nazwą jeziora w czasach Cesarstwa Rzymskiego.

Czytaj dalej » Brak komentarzy

Region Kyffhäuser

Maj 28, 2016

2_Barbarossa na troniePomnik Kyffhäuser – położony w obrębie jednej z największych średniowiecznych twierdz w Niemczech na wzgórzu o tej samej nazwie – to kolejna perełka turystyczna Turyngii. Kyffhäuser o wysokości 81 m to trzeci co do wysokości pomnik w kraju, m.in. po Völkerschlachtdenkmal w Lipsku (zdjęcie nr 018 tutaj). Zbudowano go na cześć cesarza Wilhelma I – króla Prus i pierwszego cesarza Niemiec. Zasłynął on ze zjednoczenia wszystkich ziem niemieckich w 1871 roku. Tym samym spełniła się saga średniowiecznego cesarza Barbarossy, który według niemieckiej tradycji ucieleśnia pragnienie politycznego ruchu narodowego. Od momentu zjednoczenia Niemiec zaczęto więc nazywać Wilhelma I „białobrodym” jako aluzję do „rudobrodego” Barbarossy (rewelacyjne artykuły „Spiegla“  tutaj i tutaj).

Czytaj dalej » Brak komentarzy

Kassel

Maj 27, 2016

10Od ponad półtora roku mieszkamy już w Kassel. Wystarczająco długo, by poznać miasto „z grubsza”, lecz zdecydowanie za krótko, by powiedzieć, że je znamy. Wciąż odkrywamy coraz to nowe zakątki. Znakiem rozpoznawczym jest królująca nad Kassel od 1717 roku Statua Herkulesa, którą widzimy z tarasu. W lipcu 2013 wpisano ją nawet na listę Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO (nr 38 w Niemczech). Kassel, niegdyś zapyziała i przemysłowa aglomeracja miejska przeobraziła się w stolicę kultury północnej Hesji przyciągającą rzesze turystów z kraju i zagranicy.

Czytaj dalej » Brak komentarzy

Drezno

Maj 26, 2016

1_DreznoDrezno to przepiękne stare miasto leżące zaledwie ok. 100 km od polskiej granicy. Dla nas to znakomity przystanek po drodze w rodzinne strony. Mimo kiepskiej pogody spacerujemy po rynku, podziwiamy panoramę z wieży pobliskiego kościoła i przeglądamy z ciekawości program opery Semperoper. Do najbardziej znanych zabytków – oprócz wspomnanej opery – należą tutaj jeszcze zespół pałacowy Zwinger i kościół Frauenkirche.

Czytaj dalej » Brak komentarzy

Jimmy Kelly na ulicach Lipska

Maj 23, 2016

2Lipsk bardzo przypadł nam gustu, dlatego po raz kolejny, i kolejny spędzamy tam weekend. O zabytkach już było (http://www.viet-mix.com.pl/lipsk/). Teraz czas na anegdotę. By zobaczyć zespół Kelly Family, jechałam w latach 90-tych kawał drogi specjalnie na ich występ do katowickiego „Spodka”. Podobnie jak miliony innych nastolatek szalałam na punkcie Kellysów, a na koncercie tak głośno krzyczałam na ich cześć, aż straciłam głos. Wertowałam czasopisma, czytałam książki, wycinałam artykuły… Typowa obsesja małej dziewczynki. Długowłosi śpiewacy byli moimi idolami.

Czytaj dalej » Brak komentarzy

Search

O mnie

Natalia Brożko - autorka książek:

„W 16 miesięcy dookoła świata. Ameryka Łacińska”, Burda NG Polska z logo National Geographic.

„W 16 miesięcy dookoła świata. Azja, Australia i Oceania oraz Ameryka Północna”, Burda NG Polska z logo National Geographic.

"Azja moimi oczyma. Wspomnienia z podróży”, Warszawska Firma Wydawnicza.


Urodziłam się w Głuchołazach, malutkiej miejscowości na południu Polski. Na studia wyjechałam do Berlina, gdzie skończyłam historię i społeczeństwo Południowej i Południowo-Wschodniej Azji na Uniwersytecie Humboldta. Już w dzieciństwie zakochałam się w podróżach tych bliskich, a potem i tych dalekich.

"ŚWIAT JEST WIELKĄ KSIĘGĄ. KTO NIE PODRÓŻUJE, CZYTA JEDNĄ STRONĘ". (Św. Augustyn)