Autobusy w Peru

Przed nami odcinek Nazca – Cusco. Pierwszy raz w Ameryce Południowej zdecydowaliśmy się na podróż nocnym autobusem. Jeśli jest to możliwe, lepiej ich unikać, ale czasem – ze względu na długi czas przejazdu – nie ma innego wyjścia. Wybór autobusów w Peru jest przeogromny. Od tanich i kiepskich do drogich, lecz bardzo komfortowych.

Każda firma ma też prywatny dworzec autobusowy. Tym razem zdecydowaliśmy się na ten drugi wariant. Na parking podjechał dwupoziomowy autobus ze stewardesą na pokładzie, dwiema toaletami, posiłkami jak w samolocie, kontaktami, ekranami do odtwarzania filmów, kocami, poduszkami itd, itd. Mimo, iż dużo podróżuję autobusami po Europie, takiego standardu jeszcze nie spotkałam. Drogie firmy przewozowe reklamują się również zapewnieniem bezpieczeństwa pasażerów. Kierowcy (zawsze dwóch na pokładzie) zobligowani są do przestrzegania ograniczeń prędkości i innych reguł drogowych (w przeciwieństwie do wyprzedzania „na trzeciego” jak np. w Kolumbii). Jedynym mankamentem jest fakt, iż z przyczyn konstrukcyjnych w toaletach można jedynie sikać. Grubszą potrzebę należy zgłosić kierowcy i czekać na przystanek. Czasem zdarzają się jednak „wypadki specjalne”. W czasie jazdy nocnej, kierowca w żadnym wypadku nie zatrzyma się na poboczu ze względów bezpieczeństwa. Stewardesa rozkłada ręce i jak mantra powtarza słowo, które jako drugie (po „dzień dobry”) nauczyłam się po hiszpańsku – peligroso, czyli niebezpiecznie. (Drugim słowem Fabiana był „złodziej” – tak na wszelki wypadek). Osoba w potrzebie otrzymuje wtedy plastikową torbę, którą wkłada do toalety, załatwia się do niej i … wyrzuca przez okno…

3 komentarze

  1. Kasia&Kuba napisał(a):

    Czyli podrózówanie autobusami podobnie jak w Azji z tymże takiego standardu, wysokiego, to chyba nie ma. Po za tym ma to swój urok i uczy nowych rzeczy.

  2. Endru napisał(a):

    Wiadomo, wiadomo witali przybyszów z kosmosu:)

  3. Halina napisał(a):

    No i …już i ja jestem w Peru 🙂 Autobus zadziwił-niech się Europa uczy!!!!!

Zostaw komentarz

Search

O mnie

Natalia Brożko - autorka książek:

„W 16 miesięcy dookoła świata. Ameryka Łacińska”, Burda NG Polska z logo National Geographic.

„W 16 miesięcy dookoła świata. Azja, Australia i Oceania oraz Ameryka Północna”, Burda NG Polska z logo National Geographic.

"Azja moimi oczyma. Wspomnienia z podróży”, Warszawska Firma Wydawnicza.


Urodziłam się w Głuchołazach, malutkiej miejscowości na południu Polski. Na studia wyjechałam do Berlina, gdzie skończyłam historię i społeczeństwo Południowej i Południowo-Wschodniej Azji na Uniwersytecie Humboldta. Już w dzieciństwie zakochałam się w podróżach tych bliskich, a potem i tych dalekich.

"ŚWIAT JEST WIELKĄ KSIĘGĄ. KTO NIE PODRÓŻUJE, CZYTA JEDNĄ STRONĘ". (Św. Augustyn)