Campervan

Odebraliśmy nasz pierwszy na trasie samochód kempingowy. Jest to zielony, 16-letni campervan – najmniejszy i najtańszy, jaki znaleźliśmy w ofercie. Nazwaliśmy go Lucy. Skąd ta nazwa? Wypożyczalnia, w której wynajęliśmy nasz wehikuł czasu nazywała się „Lucky”. Samochód jednak pochodzi od konkurencji – firmy o nazwie „Jucy”. W „Jucy” wyrzucono naszego ogórka na złom, odkupiła go firma „Lucky” i nawet nie inwestowała w przemalowywanie auta na własne barwy. Na tylnych drzwiach natomiast widnieje plakietka „Lucida”. Z kombinacji słów „Lucida”, „Lucky” i „Jucy” powstała nasza „Lucy”.

Mimo, że „Lucy” przejechała już prawie 300.000 km, co dla silnika benzynowego jest rekordem świata, dzielnie wiezie nas z punktu A do punktu B. Kolejnym novum jest automatyczna skrzynia biegów znajdująca się w miejscu … kierunkowskazów. „Lucy” prowadzi się podobnie, jak naszego „malucha” – takie same luzy w kierownicy…

W tylnej części samochodu mamy na wyposażeniu kuchenkę gazową, zlewozmywak z pompką, przenośną lodówkę, czajnik, garnek i patelnię. Wszystko w wersji mini. Czegóż potrzeba nam więcej? Przy pięknej pogodzie mieszkanie na łonie natury, śniadania na trawie i poranne kawy o wschodzie słońca to czysta przyjemność. Złej pogody na szczęście jeszcze nie przeżyliśmy i nawet nie chcę myśleć, co się robi, kiedy jest zimno i mokro, a „Lucy” „topi się” w błocie na polu kempingowym…

 

2 komentarze

  1. Gosia napisał(a):

    Natka, uwielbiam czytać te Twoje opowieści. Opowiadasz Wasze historie w przezabawny sposób! Brawo!

  2. Natalia napisał(a):

    Po takich komentarzach to aż chce mi się pisać dalsze opowieści!

Zostaw komentarz

Search

O mnie

Natalia Brożko - autorka książek:

„W 16 miesięcy dookoła świata. Ameryka Łacińska”, Burda NG Polska z logo National Geographic.

„W 16 miesięcy dookoła świata. Azja, Australia i Oceania oraz Ameryka Północna”, Burda NG Polska z logo National Geographic.

"Azja moimi oczyma. Wspomnienia z podróży”, Warszawska Firma Wydawnicza.


Urodziłam się w Głuchołazach, malutkiej miejscowości na południu Polski. Na studia wyjechałam do Berlina, gdzie skończyłam historię i społeczeństwo Południowej i Południowo-Wschodniej Azji na Uniwersytecie Humboldta. Już w dzieciństwie zakochałam się w podróżach tych bliskich, a potem i tych dalekich.

"ŚWIAT JEST WIELKĄ KSIĘGĄ. KTO NIE PODRÓŻUJE, CZYTA JEDNĄ STRONĘ". (Św. Augustyn)