Vermont jesienią

Listopad 20, 2016

001-160928-vermont-causeway-am-champlain-lake„Mały stan z wielką historią” – tak opisany jest Vermont w amerykańskich prospektach reklamowych. Montpelier – jego stolica jest najmniejszą stolicą spośród innych stanów w USA i jedyną, w której nie ma McDonald’sa. Inną ciekawostką jest fakt, iż w Vermoncie zakazane są od 1968 roku wszelkie wielkowymiarowe reklamy i billboardy i próżno tu szukać wieżowców. Nic nie ma prawa zakłócić piękna natury. W drzewostanie główną rolę odgrywa klon. Produkuje się tutaj największą ilość syropu klonowego w całych Stanach Zjednoczonych, aż 500.000 galonów rocznie!

Czytaj dalej » Brak komentarzy

Nowy Jork po raz drugi

Listopad 20, 2016

001-160926-new-york-statue-of-libertyMamy tylko 8 dni. Na wyprawę do Stanów Zjednoczonych to zdecydowanie za krótko. Wahamy się, co robić. Sprawę rozwiązują promocyjny bilet i zaproszenie Sumity, Stephanie i Jose – przyjaciół, z którymi widzieliśmy się dwa lata temu w Kassel.

Sumita odbiera nas z lotniska w Nowym Jorku i jedziemy prosto do jej mieszkania w Jersey City na drugim brzegu rzeki Hudson. Widok z dwudziestego drugiego piętra prosto na Manhattan zapiera nam dech w piersiach. Zostawiamy w pośpiechu walizki i od razu udajemy się na spacer po okolicy.

W Nowym Jorku chcemy tym razem zobaczyć to, czego nie udało nam się zwiedzić trzy lata temu. Uczeni doświadczeniem kupujemy z wyprzedzeniem w pierwszej kolejności bilety do wejścia na Statuę Wolności. Dostać się tam można tylko statkiem wycieczkowym, który zatrzymuje się najpierw na wyspie Ellis, gdzie znajduje się niezwykle ciekawe muzeum imigracji. Moją uwagę przykuwa tablica upamiętniająca wypowiedź pewnej młodej dziewczyny. Imigranci po przybyciu na wyspę poddawani byli testom mającym stwierdzić, czy nadają się do pracy w Ameryce:

Czytaj dalej » Brak komentarzy

Alaska – Obserwacja niedźwiedzi

Wrzesień 22, 2016

025-160715-alaska-lake-clark-national-park-barencampWsiadamy do jednośmigłowej cessny i lecimy do Parku Narodowego Lake Clark w poszukiwaniu niedźwiedzi. Nie prowadzi tam bowiem żadna inna droga. Mimo, iż jesteśmy na Alasce już od kilku tygodni, nie widzieliśmy jeszcze ani jednego niedźwiedzia. A ponoć tak łatwo go spotkać… Samolot ląduje bezpośrednio na plaży, wyciągamy bagaże i kwaterujemy się w namiotach. Zostaniemy tutaj trzy dni.

Czytaj dalej » Brak komentarzy

Alaska – W drodze

Wrzesień 21, 2016

11-160708-alaska-kenai-fjords-national-parkZjeżdżamy z głównej drogi, by zobaczyć malutką osadę Copper Center. Jej populacja liczy 450 mieszkańców wliczając okoliczną wioskę Kluti Kaah. Copper Center słynie z możliwości wędkarstwa. Nas przyciągnęły nie tyle ryby, co hamburgery przyrządzane na poboczu drogi w busie mocno nadgryzionym przez ząb czasu. Przed busikiem z przekąskami zaczepia nas mężczyzna w średnim wieku.

– Jesteście stąd? Możecie wskazać mi drogę? – pyta nas. Jestem Eskimosem na wakacjach.

Jego stwierdzenie wprawia nas w osłupienie, ponieważ nie powinno się używać określenia „Eskimos”, tylko „Inuit”. Widocznie poprawność polityczna nie ma dla niego specjalnego znaczenia.

Czytaj dalej » Brak komentarzy

Alaska – Denali Highway

Wrzesień 19, 2016

11-160701-alaska-denali-highway-tangle-lakesOpuszczamy park Denali i kierujemy się na wschód „autostradą” Denali Highway. Przejechanie 180 km zajmuje nam 7 godzin. Długi czas przejazdu to nie tylko efekt szutrowej drogi, lecz wielu przerw na zrobienie zdjęć. Widzimy Alaskę wyjętą niczym z filmu „Wszystko za życie” („Into the Wild”). Droga Denali otwarta jest tylko od połowy maja do pierwszego października. Upodobali ją sobie rowerzyści, motocykliści i turyści. Nie ma tutaj ani zasięgu telefonicznego, ani innych oznak cywilizacji.

Czytaj dalej » Brak komentarzy

Alaska – Denali

Wrzesień 18, 2016

03-160628-alaska-denali-national-park-and-preservePo 4,5 godzinnym locie z Las Vegas lądujemy o północy w Anchorage na Alasce. Jest jasno jak w dzień. Taksówkarz wiezie nas do firmy wypożyczającej samochody kempingowe. Siedziba jest wprawdzie o tej porze zamknięta, ale wolno nam wejść na parking i wprowadzić się do auta oznaczonego naszym nazwiskiem. Kluczyki ukryte są na tylnej oponie. Wszelkie formalności załatwiamy następnego ranka. Teraz tylko pozostaje nam zrobić porządne zapasy w supermarkecie i wyruszyć w drogę!

Wkraczamy na teren Parku Narodowego Denali. Właśnie tak wyobrażałam sobie Alaskę! Wysokie góry, liczne jeziorka, droga wśród niesamowitej zieleni i wszechobecna cisza… To ogromne przeciwieństwo do rozkrzyczanego Las Vegas ostatnich dni.

Czytaj dalej » Brak komentarzy

Las Vegas po raz drugi

Wrzesień 17, 2016

001-las-vegasJedziemy z lotniska do hotelu. Pouczeni z różnych źródeł internetowych wkładamy przy rejestracji na recepcji 30 USD do paszportu. Liczymy na to, że dostaniemy lepszy pokój niż ten, za który zapłaciliśmy. 30 dolców działają cuda i nagle magicznym sposobem znajduje się dla nas lokum o podwyższonym standardzie na 56. piętrze z pięknym widokiem na główną promenadę Strip. Znów sprawdza się stare porzekadło, że tylko „ryby nie biorą”.

Czytaj dalej » Brak komentarzy