Chór z Płocka podbija Amerykę!

Budynek Empire State Building odwiedza wprawdzie dziennie średnio 10.000 ludzi, ale tego dnia ma tutaj miejsce prawdziwa inwazja Polaków. Na około słyszę tylko polski język. Co tu się dzieje? Zupełnie przez przypadek zagaduję Państwa Annę i Wiktora Bramskich. W tym momencie jeszcze nie wiedziałam, że to oni we własnych osobach: dyrygentka i kierownik artystyczny sakralnego chóru młodzieżowego Pueri et Puellae Cantores Plocenses z Płocka. Poinformował mnie o tym fakcie dopiero wieczorem „Doktor Google”.

Okazało się, że ta 70-cio osobowa grupa chóralna koncertuje akurat w Waszyngtonie i Nowym Jorku. Przemili państwo pochodzący z Łotwy zaprosili nas nazajutrz na koncert do kaplicy św. Pawła przy Uniwersytecie Columbia. Jak można by nie skorzystać z takiego zaproszenia? Posłuchać chóru z Polski daleko od domu to czysta przyjemność! Poznańskie Słowiki również słuchałam w Berlinie, a nie w Poznaniu. Koncert był wspaniały! Chór z Płocka pochwalić się może wieloma osiągnięciami i medalami w kraju i za granicą. Koncert zakończono na bis Polonezem Ogińskiego specjalnie dla Polonii amerykańskiej, której w ławkach nie brakowało.

A skąd moje zamiłowanie do chórów? Płock wybaczy – odzywa się we mnie patriotyzm lokalny. Muszę i chcę zrobić teraz reklamę chórowi szkolnemu Capricolium z moich rodzinnych Głuchołaz. Capricolium także może się pochwalić mnóstwem sukcesów. Występ na Expo 2000 w Hanowerze, złoty kamerton w Ogólnopolskim Konkursie Chórów a Capella w Bydgoszczy w 2010 oraz cztery srebrne w poprzednich latach to tylko niektóre przykłady osiągnięć. Chór to nie tylko śpiewanie. To także – a dla mnie może przede wszystkim – budowanie zespołu, pogłębianie więzi i nawiązywanie nowych przyjaźni. (Moje umiejętności wokalne celowo przemilczę. Rzadko bowiem zdarza się w przyrodzie istota, której słoń bardziej nadepnąłby na ucho niż mnie). Cztery lata przynależności do chóru przy LO w Głuchołazach to najlepsze, co przydarzyło mi się w szkole średniej. Serdeczne dzięki za to Panu Janowi Dolnemu – dyrygentowi Capricolium!

Strona Capricolium z Głuchołaz

Strona chóru z Płocka

Za pozwoleniem Państwa Bramskich prezentuję kilka zdjęć i dwa krótkie nagrania:

Pueri et Puellae Cantores Plocenses Chor_Polonez Oginskiego

Pueri et Puellae Cantores Plocenses_2

2 komentarze

  1. Jan Dolny napisał(a):

    Dziękuję za reklamę z „wielkiego świata”, równocześnie kategorycznie dementuję wiadomość o słoniu, który nadepnął na Twoje ucho. Gdyby to było prawdą nigdy nie znalazłabyś się w naszym ekskluzywnym gronie (ha, ha, ha)….
    W ostatni piątek i sobotę braliśmy udział w wykonaniu Messa di Gloria Pucciniego
    w kościele w Głuchołazach i w Filharmonii Opolskiej – kolejne cudowne przeżycie.
    Capricolium z dyrygentem serdecznie Was pozdrawia i życzy powodzenia na szlaku
    pomyślnych wiatrów(?), szerokiej drogi(?), niech Was bezpiecznie prowadzą Wasi Aniołowie!

  2. Natalia napisał(a):

    Witam Panie Janie,
    bardzo się cieszę, że mam do Pana kontakt! Z wielką przyjemnością zrobiłam tę reklamę:) Życzę Panu wszystkiego najlepszego z okazji jubileuszu! Moja mama była na koncercie w Głuchołazach w kościele i była zachwycona!
    Dziękujemy za życzenia i pozdrawiamy, Natalia

Zostaw komentarz

Search

O mnie

Natalia Brożko - autorka książek:

„W 16 miesięcy dookoła świata. Ameryka Łacińska”, Burda NG Polska z logo National Geographic.

„W 16 miesięcy dookoła świata. Azja, Australia i Oceania oraz Ameryka Północna”, Burda NG Polska z logo National Geographic.

"Azja moimi oczyma. Wspomnienia z podróży”, Warszawska Firma Wydawnicza.


Urodziłam się w Głuchołazach, malutkiej miejscowości na południu Polski. Na studia wyjechałam do Berlina, gdzie skończyłam historię i społeczeństwo Południowej i Południowo-Wschodniej Azji na Uniwersytecie Humboldta. Już w dzieciństwie zakochałam się w podróżach tych bliskich, a potem i tych dalekich.

"ŚWIAT JEST WIELKĄ KSIĘGĄ. KTO NIE PODRÓŻUJE, CZYTA JEDNĄ STRONĘ". (Św. Augustyn)