Christchurch – Nowa Zelandia

Nowa Zelandia bardzo chłodno nas przywitała (w dosłownym tego słowa znaczeniu). Mimo, iż jest pełnia lata (od grudnia do lutego), zastał nas deszcz i 13 stopni C. Od razu zatęskniłam za żarem tropików. Z Australią żegnamy się tylko na krótko. Jeszcze tam wrócimy. Ze względu jednak na letnią porę (przynajmniej z nazwy) w Nowej Zelandii, oddamy się najpierw przez pełne dwa miesiące wędrówkom na samym końcu świata…

Mimo napływu wielu nowych mieszkańców w ostatnich latach, Christchurch jest nadal najbardziej angielskim miastem kraju założonym w roku 1856. Po dwóch ostatnich trzęsieniach ziemi w 2010 i 2011 odbudowa miasta trwa do dziś. Prawdę mówiąc nie zostało tu nic wartego obejrzenia. Miasto wygląda jak po wojnie. Wiele ulic zamknięto i ogrodzono płotem, naokoło widać jedynie gruzy i zawalone kamienice. W sumie zniszczeniu uległo 1600 budynków, zwłaszcza w centrum. Widok bardzo przygnębiający. Christchurch funkcjonuje „z kontererów” – dosłownie. W blaszanych prowizorycznych kontenerach znajdują się banki i sklepy.

Dla nas był to tylko przymusowy przystanek. Jutro odbieramy wypożyczony kemping i przeprowadzamy się na dłuższy czas do … samochodu. Ruszamy odkrywać dziewiczą naturę „zielonej wyspy”!

3 komentarze

  1. Ewa napisał(a):

    Powodzenia na szlaku!
    e.k.

  2. Natalia napisał(a):

    Dziękujemy!

  3. Halina napisał(a):

    Natalko cieszę się twoim szczęściem:)Miłych podróży!Dziś dowiedziałam się o twoich wojażach i książce od p.Ani(warzywniak pod krzyżem :))))) ) Jutro będę miała ksiązkę do poczytania!Już pół dnia jestem z Tobą! Czekam na następne wrażenia i …na spotkanie z Tobą .Ściskam

Zostaw komentarz

Search

O mnie

Natalia Brożko - autorka książek:

„W 16 miesięcy dookoła świata. Ameryka Łacińska”, Burda NG Polska z logo National Geographic.

„W 16 miesięcy dookoła świata. Azja, Australia i Oceania oraz Ameryka Północna”, Burda NG Polska z logo National Geographic.

"Azja moimi oczyma. Wspomnienia z podróży”, Warszawska Firma Wydawnicza.


Urodziłam się w Głuchołazach, malutkiej miejscowości na południu Polski. Na studia wyjechałam do Berlina, gdzie skończyłam historię i społeczeństwo Południowej i Południowo-Wschodniej Azji na Uniwersytecie Humboldta. Już w dzieciństwie zakochałam się w podróżach tych bliskich, a potem i tych dalekich.

"ŚWIAT JEST WIELKĄ KSIĘGĄ. KTO NIE PODRÓŻUJE, CZYTA JEDNĄ STRONĘ". (Św. Augustyn)