Lodowiec Perito Moreno

Wyspecjalizowany przewodnik zakłada nam na buty raki. Szykujemy się do trekkingu po lodowcu. Jestem podekscytowana. Troszeczkę się boję. Czy to aby na pewno bezpieczne? Nie wpadniemy w jakąś szczelinę? Nie załamie się pod nami lód? Kiedy spacerowaliśmy wcześniej po balkonach widokowych przy krawędzi, co jakiś czas odrywały się wielkie kawały lodu i z impetem i hukiem uderzały o taflę jeziora.

Jeden krok, drugi, dziesiąty… Dajemy radę! Stoimy na biało-niebieskiej lodowej tafli. Lodowiec Perito Moreno mieni się w słońcu na niebiesko. Jest niesamowity i potężny. Na zakończenie udanego marszu przewodnicy zaskakują nas ukrytym stołem i poczęstunkiem. Każdy dorosły otrzymuje szklaneczkę whisky zmrożoną lodowcowym lodem podniesionym z „ziemi”…

2 komentarze

  1. Endru napisał(a):

    Wysoko na ten lodowiec musiałaś się wdrapywać, ale widoki warte zachodu.
    pozdrawiam
    Endru

  2. Natasza napisał(a):

    Gratuluję odwagi! Widok rzeczywiście jest przepiękny i chociaż podczas wdrapywania się na ten moloch towarzyszyli wam lęki i pewne wątpliwości, to finał był niezapomniany…. No i ten prawdziwie królewski poczęstunek pozostawił po sobie najmilsze wspomnienia 😉

Zostaw komentarz

Search

O mnie

Natalia Brożko - autorka książek:

„W 16 miesięcy dookoła świata. Ameryka Łacińska”, Burda NG Polska z logo National Geographic.

„W 16 miesięcy dookoła świata. Azja, Australia i Oceania oraz Ameryka Północna”, Burda NG Polska z logo National Geographic.

"Azja moimi oczyma. Wspomnienia z podróży”, Warszawska Firma Wydawnicza.


Urodziłam się w Głuchołazach, malutkiej miejscowości na południu Polski. Na studia wyjechałam do Berlina, gdzie skończyłam historię i społeczeństwo Południowej i Południowo-Wschodniej Azji na Uniwersytecie Humboldta. Już w dzieciństwie zakochałam się w podróżach tych bliskich, a potem i tych dalekich.

"ŚWIAT JEST WIELKĄ KSIĘGĄ. KTO NIE PODRÓŻUJE, CZYTA JEDNĄ STRONĘ". (Św. Augustyn)