Los Angeles

Jet lag powalił nas tym razem z nóg. (Zmęczenie pojawiające się po nagłej zmianie strefy czasowej). Wylecieliśmy z Fidżi w sobotę wieczorem, spędziliśmy w samolocie dobrych dziesięć godzin i dotarliśmy do Los Angeles (LA) w sobotę … rano. Jak to możliwe? Nad Pacyfikiem przekroczyliśmy linię zmiany daty i „wygraliśmy” jeden dzień. O dziwo nie spotkały mnie żadne problemy na granicy. Albo miałam szczęście, albo dużo się w ostatnich latach zmieniło. Mimo nieukrywanego zdziwienia urzędników co do długości naszego pobytu w Stanach, po kilku standardowych pytaniach otrzymałam stempel na półroczny pobyt.

Los Angeles – marzenie wielu. Jakie jest? Brudne, nieatrakcyjne turystycznie i … biedne! Nie tak wyobrażałam sobie „Miasto Aniołów”. Zatrzymaliśmy się w tanim motelu w „podejrzanej rasowo” dzielnicy. Jak okiem sięgnąć ani jednej białej twarzy. Daleko mi do rasistowskich poglądów, ale nie czułam się zbyt komfortowo. Jeszcze nigdzie po drodze nie spotkaliśmy tylu żebraków co w Stanach!

3 komentarze

  1. Ewa napisał(a):

    Powodzenia na Dzikim (lub nie) Zachodzie.Los niech będzie łaskawy, a anioły pilnują sumiennie.
    Pozdrawiam gorąco!

  2. Kasia&Kuba napisał(a):

    czyli obraz trochę odbiega od filmowego 😉 powodzenia ! jaką trasę zaplanowaliście tym razem?

  3. Natalia napisał(a):

    Dziekujemy! Plan mamy bardzo napiety jak na dwa miesiace. Wyruszylismy z LA przez Doline Smierci, Kanion Colorado, Arizone i Tennessee do wschodniego wybrzeza, potem do gory az do Bostonu, gora przez Chicago i Yellowstone do zachodniego wybrzeza i w dol do LA. Na koniec lecimy na Floryde. Pozdr. Nat

Zostaw komentarz

Search

O mnie

Natalia Brożko - autorka książek:

„W 16 miesięcy dookoła świata. Ameryka Łacińska”, Burda NG Polska z logo National Geographic.

„W 16 miesięcy dookoła świata. Azja, Australia i Oceania oraz Ameryka Północna”, Burda NG Polska z logo National Geographic.

"Azja moimi oczyma. Wspomnienia z podróży”, Warszawska Firma Wydawnicza.


Urodziłam się w Głuchołazach, malutkiej miejscowości na południu Polski. Na studia wyjechałam do Berlina, gdzie skończyłam historię i społeczeństwo Południowej i Południowo-Wschodniej Azji na Uniwersytecie Humboldta. Już w dzieciństwie zakochałam się w podróżach tych bliskich, a potem i tych dalekich.

"ŚWIAT JEST WIELKĄ KSIĘGĄ. KTO NIE PODRÓŻUJE, CZYTA JEDNĄ STRONĘ". (Św. Augustyn)