Owoce

Oprócz kuchni malezyjskiej niesamowite bogactwo stanowią też owoce. Oprócz takich, które mniej więcej znamy, czyli: świeżych ananasów, papai, pomelo czy arbuzów, na targach można spotkać fioletowe mangostany, okrągłe dokongi, salaki w żmijej skórce lub smocze owoce.

Mangostany obdziera się palcami z miękkiej, dość grubej skóry. Trudność polega tylko na tym, żeby nie oblać się sokiem. Czerwone plamy z mangostanów nigdy się nie spiorą. W środku znajduje się śnieżno biały „czosnek”, z którego odrywa się jadalne ząbki. Bardzo często (ale nie zawsze), pomiędzy ząbkami znajduje się mała niejadalna pestka.

Dokongi i longony to brązowe kuleczki, które obiera się jak orzeszki pistacjowe z chrupkiej skórki i zjada biały środek. Trzeba tylko uważać na twardą pestkę w środku. Co do sposobu jedzenia podobne są do nich rambutany, tyle że są koloru czerwonego i mają „włosy”.

Salaki zwane inaczej owocami wężowymi ze względu na ich skórę przypominającą wężową, są w środku brązowe i mają troszeczkę cierpki smak. (Również z pestką).

Moim faworytem jest jednak owoc smoczy dragon fruit, który po obraniu jest jak wielka biała kula z czarnymi kropeczkami. Jest mało soczysty, ale słodki, a czarne kuleczki milutko łaskoczą po zębach.

W tej części Azji popularne są również duriany i jackfruty słynące z nieprzyjemnego zapachu…

2 komentarze

  1. Gosia napisał(a):

    Same nazwy sprawiaja, że ślinka się zbiera… a jak się jeszcze popatrzy na zdjecia, szczególnie te różowe to już wogóle!… Musiało być pysznie…!

  2. Ewa napisał(a):

    Dzień dobry,
    zdjęcia -jak zwykle-świetne.

    Dokongi,longony,rambutany…Sama poezja nazw.
    Na południu Polski chłodek i śnieżek.Nie brakuje nam-tak jak Wam obieżyświatom- słońca.

    Życzę kolejnych doznań kulinarnych.
    Filmik o iskających się małpach przeuroczy .

    Pozdrawiam serdecznie.
    e.k.

Zostaw komentarz

Search

O mnie

Natalia Brożko - autorka książek:

„W 16 miesięcy dookoła świata. Ameryka Łacińska”, Burda NG Polska z logo National Geographic.

„W 16 miesięcy dookoła świata. Azja, Australia i Oceania oraz Ameryka Północna”, Burda NG Polska z logo National Geographic.

"Azja moimi oczyma. Wspomnienia z podróży”, Warszawska Firma Wydawnicza.


Urodziłam się w Głuchołazach, malutkiej miejscowości na południu Polski. Na studia wyjechałam do Berlina, gdzie skończyłam historię i społeczeństwo Południowej i Południowo-Wschodniej Azji na Uniwersytecie Humboldta. Już w dzieciństwie zakochałam się w podróżach tych bliskich, a potem i tych dalekich.

"ŚWIAT JEST WIELKĄ KSIĘGĄ. KTO NIE PODRÓŻUJE, CZYTA JEDNĄ STRONĘ". (Św. Augustyn)