Praga

O Pradze napisano mnóstwo artykułów i przewodników. Trudno napisać o czymś, czego jeszcze nie było. Stolica Czech przeżywa w ostatnich latach dosłowny najazd zagranicznych turystów. Myśleliśmy, że w lutym będzie pusto i głucho, tymczasem zastaliśmy tłumy gości i kolejki do zabytków. Subiektywnie rzecz biorąc wydaje mi się, że dziesięć lat temu w lecie było mniej turystów niż teraz w zimie. Dlaczego tak sie dzieje? Praga jest piękna i interesująca o każdej porze roku. Oferuje atrakcje zarówno pod gołym niebem, jak również w ogrzanych budynkach.

Tym razem zachowujemy sie jak rasowi turyści. Kupujemy bilet prywatnej linii autobusowej ważny 48 godzin obejmujący większość atrakcji turystycznych i godzinny rejs łodzią po Wełtawie. Atutem jest fakt, że w trakcie jazdy podróżny słucha słów przewodnika nagranych na taśmie i przeplatanych muzyką sławnego czeskiego kompozytora Bedricha Smetany. Tymże busem można podróżować dowolną ilość razy. To rewelacyjna alternatywa na deszczowy dzień.

Wysiadamy przy moście Karola, idziemy spacerkiem na stare miasto i podziwiamy panoramę miasta z wieży ratusza. W oddali widzimy zamek w dzielnicy Hradczany, który znajduje się w Księdze Guinessa ze względu na największą na świecie zajmowaną powierzchnię. Kiedyś była to siedziba królów czeskich, dziś w części pomieszczeń pracuje prezydent. Poza tym w skład zamku wchodzi m.in. częśćc muzealna i katedra Św. Wita otwarte dla zwiedzających. Hradczany można zwiedzać z darmowym przewodnikiem w zamian za wolne datki. Wycieczka trwa ponad dwie godziny i jest godna polecenia. Moją uwagę przykuwają zaparkowane na placu zamkowym liczne zabytkowe samochody Zwiedzanie Old timer’ami upodobali sobie widocznie zamożniejsi turyści.

Na moście Karola przetaczają się tłumy. Każdy chce zrobić sobie zdjęcie z którąś z zabytkowych figur. Najbardziej porządana jest rzeźba Św. Nepomucena, który nie zdradził tajemnicy spowiedzi i został za to zepchnięty w otchłań Wełtawy. Most Karola można też zobaczyć z zupełnie innej perspektywy podczas rejsu łódką.

Trzy dni zwiedzania minęły nam w oka mgnieniu. Na zakończenie robimy jeszcze jedną rundę busem i słuchamy historii z taśmy. Teraz pozostaje nam już tylko spakowanie walizki i powrót do domu…

Zostaw komentarz

Search

O mnie

Natalia Brożko - autorka książek:

„W 16 miesięcy dookoła świata. Ameryka Łacińska”, Burda NG Polska z logo National Geographic.

„W 16 miesięcy dookoła świata. Azja, Australia i Oceania oraz Ameryka Północna”, Burda NG Polska z logo National Geographic.

"Azja moimi oczyma. Wspomnienia z podróży”, Warszawska Firma Wydawnicza.


Urodziłam się w Głuchołazach, malutkiej miejscowości na południu Polski. Na studia wyjechałam do Berlina, gdzie skończyłam historię i społeczeństwo Południowej i Południowo-Wschodniej Azji na Uniwersytecie Humboldta. Już w dzieciństwie zakochałam się w podróżach tych bliskich, a potem i tych dalekich.

"ŚWIAT JEST WIELKĄ KSIĘGĄ. KTO NIE PODRÓŻUJE, CZYTA JEDNĄ STRONĘ". (Św. Augustyn)