Świat jest (duży i) mały

Przypadkiem trafił nam się przedłużony weekend, ponieważ uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny wypadła w tym roku w czwartek i przełożono ją na poniedziałek. Z samego rana udaliśmy się na zarezerwowaną wcześniej punkcie informacji turystycznej darmową wycieczkę z przewodnikiem po historycznej części miasta po … hiszpańsku. W grupie oprócz Kolumbijczyków, Wenezuelczyków i Hiszpanów, spotkaliśmy o dziwo jeszcze Australijkę, Austriaczkę i Tajwankę.

Moim towarzyszem niedoli stała się Angela z Tajwanu, która tak jak ja prawie nic nie rozumiała i po krótkim czasie straciła cierpliwość. Oglądałyśmy budynki z zewnątrz, a potem odłączone od grupy, dyskutowałyśmy o wszystkich możliwych tematach.

– Skąd jesteś? – pyta mnie Angela.

Z Polski – odpowiadam. Nie spodziewam się, że Tajwanka może oczekiwać bardziej szczegółowej odpowiedzi.

No tak, ale skąd dokładnie?

To takie małe miasteczko na południu między Wrocławiem a Krakowem – wiem z doświadczenia, że to jedyne miasta w tym regionie, które obcokrajowcom coś mogą mówić.

Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu Angela nie jest usatysfakcjonowana moją odpowiedzią. Widząc jej skwaszoną minę odpowiadam w końcu:

– Jestem z Głuchołaz.

Ach, macie tam przejście graniczne! Takie pod górkę! Trzeba długo iść spacerkiem, żeby dojść do miasta!

W tym momencie moja szczęka spada do podłogi i kilka razy się odbija.

– Byłam w Głuchołazach – kontynuuje Angela. Kilka lat temu podróżowałam kilkanaście miesięcy po Europie i byłam również w Polsce i w Czechach. W Twoim mieście przekraczałam granicę. Miałam na plecach ciężki plecak i jeden z Waszych taksówkarzy podwiózł mnie za darmo na granicę! Bardzo lubię Głuchołazy!

Serdeczne dzięki składam nieznajomemu taksówkarzowi, który sprawił, że Głuchołazy na lata pozostały w tajwańskim sercu!

3 komentarze

  1. anka napisał(a):

    niewiarygodne…jaki ten świat jest mały! zawsze mówiłam, ze w naszym mieście są dobrzy ludzie i twoja opowieść to potwierdza. Natalia gorąco Cię pozdrawiam i pana taksówkarza również!!!

  2. Natalia napisał(a):

    Dzięki Ania! Ciebie również gorąco pozdrawiam z Cali. Nat

  3. Halina napisał(a):

    Piękna „rzecz” : PATRIOTYZM LOKALNY serce wali jak młotem 🙂 miło się czyta i ogląda……dzięki

Zostaw komentarz

Search

O mnie

Natalia Brożko - autorka książek:

„W 16 miesięcy dookoła świata. Ameryka Łacińska”, Burda NG Polska z logo National Geographic.

„W 16 miesięcy dookoła świata. Azja, Australia i Oceania oraz Ameryka Północna”, Burda NG Polska z logo National Geographic.

"Azja moimi oczyma. Wspomnienia z podróży”, Warszawska Firma Wydawnicza.


Urodziłam się w Głuchołazach, malutkiej miejscowości na południu Polski. Na studia wyjechałam do Berlina, gdzie skończyłam historię i społeczeństwo Południowej i Południowo-Wschodniej Azji na Uniwersytecie Humboldta. Już w dzieciństwie zakochałam się w podróżach tych bliskich, a potem i tych dalekich.

"ŚWIAT JEST WIELKĄ KSIĘGĄ. KTO NIE PODRÓŻUJE, CZYTA JEDNĄ STRONĘ". (Św. Augustyn)