W podróży

Znów jedziemy nocą, czego nam zgodnie z umową wypożyczalni samochodów nie wolno ze względu na wzmożone ryzyko. Mimo napędu na cztery koła nie wolno nam też zjeżdżać z dróg asfaltowych, co na tym odcinku jest prawie niemożliwe. Większość parków narodowych i atrakcji turystycznych znajduje się poza głównymi trasami, do których trzeba dojechać po piachu. Trudno, najwyżej będziemy myć opony dla niepoznaki. Włączając jeszcze przekroczenie dozwolonego limitu kilometrów udało nam się tym sposobem w krótkim czasie złamać wszystkie najważniejsze klauzule umowy.

Nie podróżujemy nocą dla hecy. Po raz kolejny natrafiliśmy na zamknięte pole namiotowe mimo godzin urzędowania i kosmiczne ceny moteli, na które nie mogliśmy sobie pozwolić. Północny zachód to bardzo bogaty górniczy region kraju. Sama pani recepcjonistka w zajeździe poinformowała nas, że nie opłaca im się dbać o turystów, bo firma górnicza wynajmuje całe kontyngenty pokoi i płaci każdą cenę. Zmuszeni jesteśmy jechać dalej…

 

7 komentarzy

  1. Renata napisał(a):

    Witajcie! Ależ daleko już na północ dojechaliście! Trochę z niepokojem codziennie czekałam na relacje wiedząc ,że na tamtych terenach klimat, pogoda i warunki na drogach to już nie żarty…
    Podziwiam upór, wytrwałość i ciekawość w poznawaniu tej niezwykłej i dzikiej krainy…
    Śledzę waszą wędrówkę z tym większą uwagą ,że aż tak na północ nie było mi dane zwiedzanie Australii.
    Wszystkiego dobrego życzę i czekam na następny „list z podróży” . Pozdrawiam. Renata

  2. Halina napisał(a):

    Renia -zakochana w Australii-tym bardziej przeżywa wasza podróż życia …..Doczekałam się następnej relacji 🙂 Niesamowite równiny,przestrzenie….jedynie krowy jakieś swojskie :)Niesamowita przemiana…..ty Natalko,kiedyś moja prawa ręka-w pełnym tego słowa znaczeniu-dziś przekracza wszystkie normy nawet związane ze swoimi fobiami :0 Natalko !!!!!!jesteś wielka !!!!!Jestem pełna podziwu i uznania i ….do przodu 🙂 ściskam P.S.namiotu coś doczekać się nie mogę ….hmmmmm

  3. Natalia napisał(a):

    Będzie i namiot:) Już niedługo. W końcu obiecałam:) Sedeczne dzięki za wszystkie ciepłe słowa! Nat

  4. Ewa napisał(a):

    Hejo Natuś. Co się dzieje ze stroną Fabiana? Od paru dni się nie otwiera. Jakaś awaria? Świetny tekst. Dużo się dzieje, aż się o Was boję. Halinka trafiła w samo sedno pisząc, że jesteś wielka, mimo, że nie pijesz mleka – cha cha cha

  5. Natalia napisał(a):

    Strona Fabiana już działa:)

  6. Gosia napisał(a):

    Natka, no ze Ty mleka nie pijesz to wiadomo :D, ale zmierzając do sedna – czy Ty coś tam w ogóle piejesz? 🙂 bo żadnych newsów ad uśmierzającego ból, ukąszenia i rewelacje żołądkowe nigdzie nie znalazłam??1 🙂

  7. Natalia napisał(a):

    Gosiu, przecież my sobie krzywdy nie zrobimy!

Zostaw komentarz

Search

O mnie

Natalia Brożko - autorka książek:

„W 16 miesięcy dookoła świata. Ameryka Łacińska”, Burda NG Polska z logo National Geographic.

„W 16 miesięcy dookoła świata. Azja, Australia i Oceania oraz Ameryka Północna”, Burda NG Polska z logo National Geographic.

"Azja moimi oczyma. Wspomnienia z podróży”, Warszawska Firma Wydawnicza.


Urodziłam się w Głuchołazach, malutkiej miejscowości na południu Polski. Na studia wyjechałam do Berlina, gdzie skończyłam historię i społeczeństwo Południowej i Południowo-Wschodniej Azji na Uniwersytecie Humboldta. Już w dzieciństwie zakochałam się w podróżach tych bliskich, a potem i tych dalekich.

"ŚWIAT JEST WIELKĄ KSIĘGĄ. KTO NIE PODRÓŻUJE, CZYTA JEDNĄ STRONĘ". (Św. Augustyn)